Bezzwrotna opłata startowa – ale dlaczego? - Biegaj z klasą

Wielu biegaczy zastanawia się, dlaczego wniesiona opłata startowa z reguły jest bezzwrotna. Jakie są przyczyny tego, że jeśli zrezygnujemy z udziału w biegu, do którego wcześniej się zapisaliśmy, to organizatorzy nie oddadzą nam wpisowego. Zobaczmy, co za tym stoi.

Na początek przytoczmy przykład z życia. Biegacz zgłoszony do biegu oświadcza: „nie mogę przyjechać, oddajcie wpisowe!”. Organizatorzy odpowiadają mu, że większość kosztów już została poniesiona, a do tego regulamin jasno wskazywał, że uiszczona opłata startowa nie podlega zwrotowi. Pojawiają się głosy oburzenia, że to nieuczciwe, przecież to tylko kliknięcie w systemie, można oddać pieniądze.

Tyle że rzeczywistość jest jednak trochę bardziej skomplikowana, niż kliknięcie w systemie.

Nie chodzi o brak dobrej woli. Wydatki organizacyjne powstają na długo przed biegiem, a przy kilku czy nawet kilkunastu tysiącach uczestników zwrot wpisowego na żądanie groziłby zagrożeniem dla organizacji całego wydarzenia.

Skąd się biorą koszty?

Organizacja biegu to nie tylko dzień startu. Większość kosztów i wydatków powstaje na wiele tygodni lub miesięcy wcześniej. Opłaty startowe za udział w biegu przeznaczone są m.in. na: projekt organizacji ruchu i zabezpieczenie trasy, ochronę i służby porządkowe, zabezpieczenie medyczne i sanitarne imprezy, pomiar czasu i system wyników, infrastrukturę biegu, logistykę, transport, magazynowanie, pakiety startowe i regeneracyjne czy medale.

W praktyce oznacza to, że gdy wnosimy opłatę startową, część środków szybko przestaje znajdować się w budżecie organizatorów, bo zostaje przeznaczona na koszty organizacyjne.

Regulamin – tam znajdziemy wszystkie zasady

Często uczestnicy biegu czytają regulamin dopiero wtedy, gdy pojawia się problem i szukają rozwiązania lub odpowiedzi na swoje wątpliwości. Regulamin akceptujemy już podczas rejestracji. Warto przeczytać go zanim się zapiszemy i opłacimy wpisowe, bo to zbiór zasad obowiązujących wszystkich uczestników oraz instrukcja obsługi imprezy.

To tam opisane są zasady zwrotów (jeśli istnieje taka możliwość), przeniesienia opłaty startowej na innego zawodnika (cesji), wyznaczone terminy końcowe takich zmian i wskazane ewentualne opłaty manipulacyjne.

Różni organizatorzy mają różne zasady. To zupełnie naturalne, bo inne przepisy obowiązują prywatne firmy, instytucje miejskie czy fundacje i organizacje społeczne. Każdy organizator działa w swoim modelu finansowym i prawnym.

„Ale ja mam ważny powód!”

Jako argumenty za zwrotem wniesionych opłat startowych pojawiają się różne tłumaczenia: „nie wiedziałem, że wtedy będzie ślub kolegi”, „pojawił się inny bieg, na starcie w którym bardziej mi zależy” czy „mogę być chory”… Wszystkie te sytuacje są… jak najbardziej życiowe.

Rzecz jednak w tym, że w momencie gdy uczestnik zgłasza chęć rezygnacji, organizatorzy już zapłacili za jego udział w imprezie. Medale zostały zamówione, numery wydrukowane, miejsce w systemie pomiaru czasu i wyników opłacone, nie wspominając o wszystkich innych kosztach organizacyjnych. Dlatego indywidualne sytuacje – nawet bardzo poważne – nie mogą stanowić wyjątku.

Interpretacja prawa konsumenckiego

Problemem może wynikać również z błędnej interpretacji prawa konsumenckiego. Często przytaczany jest argument: „to umowa na odległość, należy mi się 14 dni na zwrot.”

W przypadku wydarzeń sportowych, kulturalnych i rozrywkowych tak to jednak nie działa.

W oparciu o art. 38 ust. 1 pkt 12 ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta (tj. Dz.U. z 2024 r. poz. 1796), zawodnikom nie przysługuje prawo do odstąpienia od umowy o świadczenie usług związanych z wydarzeniami rozrywkowymi, sportowymi lub kulturalnymi, jeżeli w umowie oznaczono dzień lub okres świadczenia usługi.

Zatem bieg uliczny, którego termin jest z góry określony, spełnia ten warunek. Tym samym konsumentowi – w tym wypadku zapisanemu uczestnikowi nie przysługuje prawo do odstąpienia od umowy.

Podsumowując krótko: termin biegu jest znany – standardowy zwrot konsumencki nie obowiązuje.

Alternatywy dla biegaczy

Większość organizatorów proponuje rozwiązania pośrednie. Najczęściej to cesja opłaty startowej, czyli przeniesienie wpisowego na innego zawodnika.

Na ogół działa to tak: uczestnik znajduje inną osobę, która chce wystartować w danej imprezie, zgłasza zmianę w systemie rejestracji, wnosi niewielką opłatę manipulacyjną i otrzymuje indywidualny link, który przekazuje nowemu zawodnikowi.

Z reguły organizatorzy nie pośredniczą w ewentualnych rozliczeniach pomiędzy takimi osobami, a kwestie finansowe to ich bezpośrednie ustalenia.

W regulaminie biegu wskazany jest termin, do kiedy istnieje możliwość skorzystania z opcji cesji.

Warto też zwrócić uwagę, czy na pewno możemy dokonać cesji opłaty startowej. Zwykle nie ma możliwości jej przeniesienia na innego zawodnika, jeśli została już udokumentowana fakturą VAT, bądź zgłoszenie nastąpiło za pomocą kodu z vouchera lub zgłoszenia grupowego, a także gdy opłata startowa była objęta regulaminowymi zniżkami.

Z reguły nie jest możliwe przeniesienie opłaty na poczet naszego przyszłego startu – czy w kolejnej edycji danego biegu, czy innej imprezie z portfolio tego samego organizatora.

Bezpieczeństwo organizacyjne

Brak zwrotu wpisowego nie jest złośliwością organizatorów, ani karą dla biegacza. To kwestia organizacji całego wydarzenia i zabezpieczenie, które pozwala, aby impreza się odbyła.  Bez niej nie byłoby ani medalu, ani atmosfery, ani strefy regeneracyjnej i wspólnego świętowania, ani tego momentu na mecie, który wszyscy lubią najbardziej.

Biegajmy z klasą!