Pasja silniejsza niż przeciwności – z zespołem Downa po medal TAURON 23. Cracovia Maratonu
Bartosz Matusiewicz to człowiek, którego napędzają determinacja, pozytywna energia i bezkompromisowe podejście do wyzwań. Tam, gdzie inni się wahają, on po prostu działa. Dzięki systematyczności i ogromnej pracy nie tylko rozwija się sportowo, ale także rywalizuje z pełnosprawnymi zawodnikami. Jest to pierwszy Polak z zespołem Downa, który ukończył triathlon olimpijski, i pierwszy w Europie taki sportowiec, który ukończył ½ Ironmana. Teraz celuje w start w TAURON 23. Cracovia Maratonie.
Udział w jego sukcesach ma cała rodzina. Mama – Beata – dba o dietę, zdrowie i logistykę, tata – Jarek – wspiera go organizacyjnie oraz treningowo, a trenerzy i specjaliści pomagają rozwijać umiejętności. Efekty są imponujące – ukończony 1/2 Ironman (1,9 km pływania, 90 km jazdy na rowerze i 21,1 km biegu), medale pływackich mistrzostw Europy osób z zespołem Downa i coraz większa samodzielność w wymagającym świecie triathlonu.
Za tym wszystkim stoi jednak nie tylko talent, ale i ciężka praca oraz pokonywanie barier, z którymi mierzą się osoby z zespołem Downa. Sport daje Bartkowi poczucie sprawczości i spełnienia, a jego historia pokazuje, jak wiele można osiągnąć dzięki determinacji i wsparciu.
Teraz przed nim kolejne wyzwanie – start w TAURON 23. Cracovia Maratonie. O jego skali świadczy fakt, że żaden zawodnik z zespołem Downa nie startował jeszcze w maratonie ulicznym w Polsce. 19 kwietnia na linii startu na Rynku Głównym Bartek stanie wraz z 9000 biegaczy z różnych stron świata oraz ogromem emocji, które będą towarzyszyć temu wyzwaniu.
Tradycyjnie na starcie obok Bartka stanie tata – Jarek, który tak mówi o pasji syna:
- Sport to dla Bartosza styl życia. Bawi się nim, ale i ciężko pracuje, co w jego sytuacji jest ekwiwalentem pracy zawodowej. Wymyśla sobie sportowe cele – tak było z triathlonem – z byciem „Ironmanem albo chociaż pół”. Połówkę ma już za sobą, w tym roku wymyślił sobie start maratoński. Wielkie dzięki dla organizatorów za życzliwość i zaproszenie do Krakowa.
Będziemy wszyscy trzymać kciuki i dopingować, aby ten wyjątkowy 28-latek zrealizował swój plan i na mecie odebrał medal z wizerunkiem symbolu Krakowa – Smoka Wawelskiego – jako dowód jego wytrwałości.
*****
Wspieranie Bartka i innych sportowców z niepełnosprawnością intelektualną możliwe jest dzięki prowadzonej przez tatę zawodnika Fundację Zostanę Ironmamem Albo Chociaż Pół.
Fot. archiwum prywatne Jarosława Matusiewicza